Literatura

Zaufałem drodze (wiersz klasyka)

ksiądz Jan Twardowski


Zaufałem drodze
wąskiej
takiej na łep na szyję
z dziurami po kolana
takiej nie w porę jak w listopadzie spóźnione buraki
i wyszedłem na łąkę stała święta Agnieszka
- Nareszcie - powiedziała
- Martwiłam się już
że poszedłeś inaczej
prościej
po asfalcie
autostradą do nieba - z nagrodą od ministra
i że cię diabli wzięli





Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
siema
siema 6 czerwca 2018, 12:35
Siema siema
siema
siema 14 czerwca 2018, 21:45
siema siema
aniela
aniela 21 września 2018, 17:36
cudny wiersz ... bogactwo literackie
sliczna
sliczna 3 pazdziernika 2018, 21:49
podoba mi sie
Nomen Nescio
Nomen Nescio 4 pazdziernika 2018, 06:20
łeb - nie "łep"
kał
kał 4 pazdziernika 2018, 17:24
spk
elwe
elwe 14 pazdziernika 2018, 07:11
Bardzo mi się podoba. Mądre przesłanie.
Często wybieramy łatwą drogę, która prowadzi na zatracenie.
Boimy się trudności, przeszkód stojących przed nami.
Wybieramy to co łatwe, piękne, przyjemne i........ rodzi się pustka.
przysłano: 4 czerwca 2009

ksiądz Jan Twardowski

Inne teksty autora

Śpieszmy się
ksiądz Jan Twardowski
Bliscy i oddaleni
ksiądz Jan Twardowski
Do moich uczniów
ksiądz Jan Twardowski
Jest miłość trudna
ksiądz Jan Twardowski
Jest....
ksiądz Jan Twardowski
Różaniec
ksiądz Jan Twardowski
Kochanowskiego przekład psalmów
ksiądz Jan Twardowski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca