Jedna chwila (wiersz klasyka)

Adam Asnyk


Zobaczyłem ją tylko na chwilę
I już pewnie nie ujrzę jej więcej:
Dziwny los
W moich piersiach wstało pragnień tyle,
Moje serce zabiło goręcej
Na jej głos.

A jednakże zostanę nieznany,
Nie wywołam żadnego wspomnienia,
Ani łzy,
I nie wiedząc, czy byłbym kochany,
Nieziszczone uniosę pragnienia,
Próżne sny.

Gdym ją ujrzał, myślałem, że ona
Przyjdzie do mnie, z anielskim spojrzeniem
Zwróci twarz
I wyciągnie ku mnie swe ramiona
Mówiąc: \"Jestem twoim przeznaczeniem -
Wszak mnie znasz?\"

I myślałem, że przed nią uklęknę,
I zawołam w nadziemskiej ekstazy
Słodkim snie:
\"Jesrem wszystkim, co dobre i piękne,
Ja cię kocham nad wszystkie wyrazy,
Kochaj mnie!\"

Lecz złudzenie moje krótko trwało,
Poszła dalej, zimno, obojętnie:
Próżnom drżał.
Nie widziała, co się ze mną działo,
Nie przeczuła, żebym dla niej chętnie
Życie dał.

I zniknęła, jak w sennym marzeniu,
A jam jeszcze w naszych uczuć wierzył
Cichy ślub,
Bom w tym krótkim przelotnym widzeniu
Długie lata słodkich wzruszeń przeżył
U jej stóp/


Adam Asnyk





Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
2 588 wyświetleń
przysłano: 4 czerwca 2009

Adam Asnyk

Inne teksty autora

Do młodych

Adam Asnyk, wiersz klasyka

Dwa spotkania

Adam Asnyk, wiersz klasyka

Daremne żale

Adam Asnyk, wiersz klasyka

Zranionym sercom..

Adam Asnyk, wiersz klasyka

Dzisiejszym idealistom

Adam Asnyk, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło