Płakała w nocy, ale nie jej płacz go zbudził (wiersz klasyka)

Stanisław Barańczak

 


Płakała w nocy, ale nie jej płacz go zbudził.
Nie był płaczem dla niego, chociaż mógł być o nim.
To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi.

I półprzytomny wstyd, że ona tak się trudzi,
to, co tłumione czyniąc podwójnie tłumionym
przez to, że w nocy płacze. Nie jej płacz go zbudził:

ile więc było wcześniej nocy, gdy nie zwrócił
uwagi - gdy skrzyp drewna, trzepiąca o komin
gałąź, wiatr, dygot szyby związek z prawdą ludzi

negowały staranniej: ich szmer gasł, nim wrzucił
do skrzynki bezsenności rzeczowy anonim:
"Płakała w nocy, chociaż nie jej płacz cię zbudził"?

Na wyciągnięcie ręki - ci dotkliwie drudzy,
niedotykalnie drodzy ze swoim "Śpij, pomiń
snem tę wilgoć poduszki, nocne prawo ludzi".

I nie wyciągnął ręki. Zakłóciłby, zbrudził
toporniejszą tkliwością jej tkliwość: "Zapomnij.
Płakałam w nocy, ale nie mój płacz cię zbudził,
To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi."

 

 


niczego sobie 10 głosów
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
kamil
kamil 23 marca 2013, 09:19
Noc, kiedy zatrzymała się ręka i rzeczy po niej nabrały muskuł.
rss
36 912 wyświetleń
przysłano: 23 marca 2013 (historia)

Stanisław Barańczak

Inne teksty autora

Pan tu nie stał

Stanisław Barańczak, wiersz klasyka

Spójrzmy prawdzie w oczy

Stanisław Barańczak, wiersz klasyka

Mieszkać

Stanisław Barańczak, wiersz klasyka

Co będzie świadectwem

Stanisław Barańczak, wiersz klasyka

Nie

Stanisław Barańczak, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło