Literatura

Dzieci z moich wierszy (wiersz klasyka)

Ewa Lipska

 

 

Dzieci z moich wierszy:
mała dziewczynka podglądająca naród.
Sześcioletni chłopczyk
w poziomkach policzków

mają już około czterdziestu lat.

Nie wystarcza im magiczna sztuka
aby bezpiecznie przepłynąć przez sen.
Walczą z nadwagą. Mają kłopoty z wiarą.
Najchętniej wyjeżdżają na grupowe wczasy.
Na zewnątrz jest bezpieczniej. Trenerzy pod ręką.
Pielęgniarze. Psychoterapeuci. Księża.
Szczepią się przeciwko utopii.

Ale niespodziewanie wraca wiosna. Jak anagram.
W jadłospisach dłuższy dzień. Kwitnienie róż.
I nareszcie ten banał za którym tęsknimy.
Ogród w ustach.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Ewa Lipska

Inne teksty autora

Dom Dziecka
Ewa Lipska
Egzamin
Ewa Lipska
Jesień
Ewa Lipska
Pewność
Ewa Lipska
Przesłanie
Ewa Lipska
Sen
Ewa Lipska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca