Dzieci z moich wierszy

Ewa Lipska

 

 

Dzieci z moich wierszy:
mała dziewczynka podglądająca naród.
Sześcioletni chłopczyk
w poziomkach policzków

mają już około czterdziestu lat.

Nie wystarcza im magiczna sztuka
aby bezpiecznie przepłynąć przez sen.
Walczą z nadwagą. Mają kłopoty z wiarą.
Najchętniej wyjeżdżają na grupowe wczasy.
Na zewnątrz jest bezpieczniej. Trenerzy pod ręką.
Pielęgniarze. Psychoterapeuci. Księża.
Szczepią się przeciwko utopii.

Ale niespodziewanie wraca wiosna. Jak anagram.
W jadłospisach dłuższy dzień. Kwitnienie róż.
I nareszcie ten banał za którym tęsknimy.
Ogród w ustach.

Inne teksty autora

Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska
Ewa Lipska