Literatura

Bogdaj to panegiryk nadęty w arkuszach... (wiersz klasyka)

Ignacy Krasicki

 

 

Bogdaj to panegiryk nadęty w arkuszach,
Co o wiecznopamiętnych pisząc animuszach,
Brzmiący w ogromnym dźwięku i dzikim terminie,
Wierszem, prozą, po polsku łże i po łacinie.
Zbija Krym i Zaporoż, Multany, Wołochy,
Pędzi poza Budziaki pierzchliwe motłochy,
Krwią rumieni ocean, w carogrodzkie bramy
Tłoczy Asyryjczyki i Mezopotamy.
A mecenas, co czyta wspaniale przykłady,
Za zwycięzce tak sławne dziady i pradziady,
Za monarchy, z którymi łgarz go koligaci,
I mile podziękuje, i dobrze zapłaci.
 
Bogdaj to szlubne pienia. Z miłym towarzyszem
Burmistrzowa Wenera, a burmistrz Jowiszem:
Gra Apollo na cytrze, kupidyny swaty,
Fauny w pląsach, dryjady śpiewają wiwaty,
A Lucyna się krząta o nowe przybysze,
A nasz poeta kontent, jak pisze, tak pisze.
Cóż dopiero, gdy, chcący pochwalić dokładnie,
Paprockiego herbarza szczęśliwie dopadnie,
Jak wsiędzie na Rawicza ozdobnego plonem,
Jak się wzbije do góry z lotnym Ślepowronem,
Jak Grzymałą umocni, co wieki nie zwalą,
Jelenną i Bajwolą, nasroży Rogalą;
Podkowy torem szczęścia, Pogoń zyski chyże,
A dopieroż i całe, i niecałe krzyże.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Ignacy Krasicki

Inne teksty autora

Lew pokorny
Ignacy Krasicki
Dewotka
Ignacy Krasicki
Lew i zwierzęta
Ignacy Krasicki
Bryła lodu i kryształ
Ignacy Krasicki
Diament i kryształ
Ignacy Krasicki
Do Pana Jędrzeja
Ignacy Krasicki
Do Pana Lucińskiego
Ignacy Krasicki
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca