Literatura

Bonaccia (wiersz klasyka)

Leopold Staff

Bonaccia

Władysławowi Kozickiemu

Morze ogromne, nieprzejrzane morze,
Rozlane ciężko bez kresu i granic,
Śpi nieruchome w upalnym przestworze,
Głuche na wszystko i nieczułe na nic

Ponad bezwładem modro - złotej szyby
Błękit przeczysty jedna tylko plami
Brzemienna chmura sykstyńsk, jak gdyby
Duch się unosił boży nad wodami.

A ja, olśniony blaskiem tej godziny
Poprzez zasłony opuszczonych powiek,
Leżę jak szczęsna gruda złotej gliny,
Zanim z niej został ulepiony człowiek.



wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Leopold Staff

Inne teksty autora

Kochać i tracić
Leopold Staff
Odys
Leopold Staff
Rzeczywistość
Leopold Staff
Straszna noc
Leopold Staff
Widok ze wzgórza
Leopold Staff
Wysokie drzewa
Leopold Staff
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca