Literatura

Bieg (wiersz klasyka)

Czesław Miłosz

 

 

Radosny mój bieg po ciemnych parkach jesienią,

Kiedy na ścieżkach igliwie albo szelest liści,

I polany pod dębami pustoszeją,

Gasną sine oka telewizji.

 

Takiej lekkości kroków nigdy nie miałem,

Chyba dawno, chyba dawno w moje poranki ośmioletniego.

Uniesiony nad ziemią, napojony światłem,

Nie ustaję w napowietrznym biegu.

 

Nieżyczliwie mnie wita przebudzona jawa.

W dzień o lasce powoli pełznę, astmatyczny.

Ale noc mnie na długie podróże wyprawiaI tam, jak na początku, świat nowy i śliczny.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Czesław Miłosz

Inne teksty autora

Piosenka o końcu świata
Czesław Miłosz
W mojej ojczyźnie
Czesław Miłosz
Słońce
Czesław Miłosz
Ars Poetica
Czesław Miłosz
Który skrzywdziłeś ...
Czesław Miłosz
Upadek
Czesław Miłosz
Gdziekolwiek
Czesław Miłosz
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca