malowani święci (wiersz klasyka)

ksiądz Jan Twardowski

Malowani święci

Jak się czują malowani święci na wystawach
Nie mogąc rozpoznać pod szminką świętości
Swojej tajemnicy
Milczącego dramatu
Skuleni w reprezentacyjnej zbroi
Nie mogą się nadziwić
Że złote palce wymalowano im żółcią
Srebrne twarze - błyszczącą bielą
Do lśniącej czerni dolewano kleju
Tylko oczy mają naprawdę niebieskie jak gęś domowa
Wstydzą się
Tytułów biżuterii i innych podrobów
Onieśmieleni robią karierę w sklepach z dewocjonaliami

Co w nich prawdziwego
Ucho
Każdy obraz święty słyszy
Nawet taki mały który dostałem przed maturą od matki
Z głodnego dziobu pamięci
Trzymam go za nitkę o wiele za krótką



Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
2 258 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

ksiądz Jan Twardowski

Inne teksty autora

ŚPIESZMY SIĘ

ksiądz Jan Twardowski, wiersz klasyka

Bliscy i oddaleni

ksiądz Jan Twardowski, wiersz klasyka

Do moich uczniów

ksiądz Jan Twardowski, wiersz klasyka

Jest miłość trudna

ksiądz Jan Twardowski, wiersz klasyka

Jest....

ksiądz Jan Twardowski, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło