Literatura

***[jest świeża...] (wiersz klasyka)

Zbigniew Herbert

jest świeża

jakby dzisiejsza

z gęstą krwią na wierzchu

duża jak morska ryba

 

obnosi ją po plecach

posypuje solą

zachwala gromkim głosem

 

jest świeża

jakby dzisiejsza

te fioletowe żyłki

o niczym właściwie nie świadczą

 

podchodzi

macają palcami

kręcą głową

 

gdy chowa ją na piersi

wtedy naprawdę czuje

jest świeża

jeszcze ciepła

 

jest świeża

jakby dzisiejsza

bezwstydnie duża

 

kto weźmie ranę


niczego sobie 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Zbigniew Herbert

Inne teksty autora

Przesłuchanie anioła
Zbigniew Herbert
Węzeł
Zbigniew Herbert
Przedmioty
Zbigniew Herbert
Piekło
Zbigniew Herbert
Apollo i Marsjasz
Zbigniew Herbert
Kura
Zbigniew Herbert
Serce
Zbigniew Herbert
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca