Literatura

Kura (wiersz klasyka)

Zbigniew Herbert

 

 

Kura jest najlepszym przykładem, do czego doprowadza bliskie

współżycie z ludźmi. Zatraciła zupełnie ptasią lekkość i wdzięk.

Ogon sterczy nad wydatnym kuprem jak za duży kapelusz

w złym guście: Jej rzadkie chwile uniesienia, kiedy staje na

jednej nodze i zakleja okrągłe oczy błoniastymi powiekami,

są wstrząsająco obrzydliwe. I w dodatku ta parodia śpiewu,

poderżnięte suplikacje nad rzeczą niewypowiedzianie

śmieszną: okrągłym, białym, umazanym jajkiem.

Kura przypomina niektórych poetów.


dobry+ 7 głosów
przysłano: 27 stycznia 2013 (historia)

Zbigniew Herbert

Inne teksty autora

Przesłuchanie anioła
Zbigniew Herbert
Węzeł
Zbigniew Herbert
Przedmioty
Zbigniew Herbert
Przesłanie Pana Cogito
Zbigniew Herbert
Apollo i Marsjasz
Zbigniew Herbert
Piekło
Zbigniew Herbert
Stary Prometeusz
Zbigniew Herbert
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca