Literatura

Na marginesie procesu (wiersz klasyka)

Zbigniew Herbert

Sanhedryn nie sądził w nocy

czerń potrzebna wyobraźni

jaskrawo nie zgadza się ze zwyczajem

 

jest rzeczą nieprawdopodobną

aby gwałcono święto Paschy

z powodu mało groźnego Galilejczyka

podejrzana wydaje się być zgodność opinii

tradycyjnych antagonistów – Sadyceuszy Faryzeuszy

 

do Kajfasza należało przeprowadzenie śledztwa

ius gladii był w ręku Rzymian był w ręku Rzymian

po co więc wołać cienie

i tłum wyjący uwolnij Barabasza

 

jak się zdaje cała sprawa rozegrała się między urzędnikami

bladym Piłatem i tetrarchą Herodem

postępowanie administracyjne nienaganne

ale któż z tego potrafi uczynić dramat

 

Stąd sceneria płochliwych brodaczy

i motłoch który idzie pod górę zwaną

czaszka

 

To mogło być szare

bez namiętności


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Zbigniew Herbert

Inne teksty autora

Przesłuchanie anioła
Zbigniew Herbert
Węzeł
Zbigniew Herbert
Przedmioty
Zbigniew Herbert
Piekło
Zbigniew Herbert
Apollo i Marsjasz
Zbigniew Herbert
Kura
Zbigniew Herbert
Serce
Zbigniew Herbert
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca