Bez latarni (wiersz klasyka)

Josif Brodski

 
Gdy w nocy wyjrzysz przez okno - od razu
wiesz, jak daleko może być do wiosny;
zwykłym sylwetkom narzutowych głazów
nie będzie bliżej do rosnącej sosny.
Z niedostrzegalnym uśmiechem spryciarza
przeciągasz nitkę przez zęby w skupieniu,
ażeby palce (albo mięśnie twarzy)
łatwiej przekonać o swoim istnieniu.
 
A serce w piersi skacze i szaleje
z obawy przed tym ponurym milczeniem
przestrzeni, która przed tobą czernieje
tak jak ciągnące się za tobą cienie.
 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 070 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Josif Brodski

Inne teksty autora

*** (Zastępowałem w klatce...)

Josif Brodski, wiersz klasyka

W stylu Horacego

Josif Brodski, wiersz klasyka

Pieśń bez muzyki

Josif Brodski, wiersz klasyka

Pieśń na powitanie

Josif Brodski, wiersz klasyka

Piosenka

Josif Brodski, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło