Do córki (wiersz klasyka)

Josif Brodski

Do córki

 

 

 

Dajcie mi jeszcze jedno życie, a będę śpiewał
w kawiarni „Rafaella”. Albo po prostu ziewał,
siedząc tam. Lub stał w kącie, w charakterze jednego z mebli,
gdyby ten drugi żywot miał mniej szczodry być niż poprzedni.

Lecz – po części dlatego, że ludzie przyszłych stuleci
bez kofeiny i jazzu byliby bezradni jak dzieci –
będę znosił tę dolę, aż przez kurz na spękanym pokoście
ujrzę w dwadzieścia lat później ciebie – w rozkwicie młodości.

W ogóle – pamiętaj: będę zawsze pod bokiem. To znaczy,
będę nie pod postacią twego ojca, ale inaczej:
jako rzecz – martwa, a jednak poddająca cię bacznej ocenie.
Więc w towarzystwie rzeczy rób zawsze dobre wrażenie.

I kochaj je wszystkie – na zapas albo na wszelki wypadek.
Ty zresztą zapamiętasz może jakieś zarysy blade –
ja nawet to utracę, jak i całe tutejsze mienie.
To stąd język, którym mówimy, miewa trochę drewniane brzmienie.

1994

(tłumaczenie – Stanisław Barańczak)

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
2 175 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Josif Brodski

Inne teksty autora

*** (Zastępowałem w klatce...)

Josif Brodski, wiersz klasyka

W stylu Horacego

Josif Brodski, wiersz klasyka

Pieśń bez muzyki

Josif Brodski, wiersz klasyka

Pieśń na powitanie

Josif Brodski, wiersz klasyka

Piosenka

Josif Brodski, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło