Literatura

***(Nie ma we mnie żalu...) (wiersz klasyka)

Sergiusz Jesienin

Nie ma we mnie żalu ni biadania,

Wszystko minie mgłą jabłoni białą,

Ogarnięty złotem zamierania

Żegnam młodość z wiatrem przeszumiałą.

 

Już nie będziesz tak jak kiedyś bić mi,

Serce tknięte pierwszą chłodną rosą;

W kraj dziergany brzozowymi nićmi

Nie wyruszę na włóczęgę boso.

 

Duchu błędny! Rzadziej, coraz rzadziej

Słów gorączką usta rozpłomieniasz...

Buntowniczy myśli mych nieładzie!

Burzo zmysłów, oczu zapatrzenia!

 

Skąpiej dziś pragnienia swoje mierzę.

Życie moje! Czym za złudą gonił?

Jakbym rankiem w szumach wiosny świeżej

Przecwałował na różowym koniu.

 

Piętnem śmierci wszyscyśmy znaczeni;

Cicho liści miedź skapuje z klonów...

Błogosławię mądry ład jesieni -

Przekwitnienia czas i porę zgonu.

 

1921

Tadeusz Mongird


wyśmienity 1 głos
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Sergiusz Jesienin


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca