Literatura

Okna (wiersz klasyka)

Konstandinos Kawafis

W ciemnych pokojach, w których moje dni mozolne
przeżywam, ciągle chodzą od ściany do ściany,
 próbując znaleźć okna. To będzie pociecha,
kiedy choć jedno okno wreszcie sią otworzy.
Lecz żadnych okien nie ma albo ich nie umiem
znaleźć. I może lepiej, że ich nie znajduję.
Może światło okaże sią nową tyranią.
Któż to wie, jakie rzeczy nieznane odsłoni.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Konstandinos Kawafis

Inne teksty autora

Miasto
Konstandinos Kawafis
Dni 1903
Konstandinos Kawafis
Mury
Konstandinos Kawafis
Itaka
Konstandinos Kawafis
Che fece... il gran rifiuto
Konstandinos Kawafis
Czekając na barbarzyńców
Konstandinos Kawafis
Daleko
Konstandinos Kawafis
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca