Inny zamek (wiersz klasyka)

Pablo Neruda

Nie jestem, nie jestem z ognia,

składam się z ubrania, reumatyzmu,

podartych papierów, zapomnianych cytat,

biednych znaków na skałach,

z których dumne były kamienie.

 

Na czym został zamek z deszczu,

młodość ze smutnymi jej snami

i ten wpółotwarty zamysł

rozpostartego ptaka, orła na niebie,

herbowego ognia?

 

Nie jestem, nie jestem błyskawicą

z błękitnego ognia, wbitą niczym włócznia

w jakiekolwiek serce bez goryczy.

 

Życie to nie ostrze noża,

to nie błyśnięcie gwiazdy,

lecz zużywanie się wewnątrz ubrania,

but tysiąc razy powtórzony,

medal powoli śniedziejący

we wnętrzu ciemnej skrzyni.

 

Nie proszę o nową róże ani o bóle,

to, co mnie zżera, to nie jest obojętność,

lecz to, że każdy znak zapisany został

a sól i wiatr zacierają pismo

i dusza teraz jest milczącym bębnem

na brzegu rzeki, na brzegu owej rzeki,

która tam była i nadal istnieć będzie.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
2 398 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło