Gwiazda wieczorna (wiersz klasyka)

Edgar Allan Poe

Lato było w pełni,
Noc w pełni. Plejadš
Gwiazdy przez poœwiatę
Migotały blado,
Gdy księżyc lœnišc zimno
Wœród planet-wasali
Smugę blasku z niebios
Kładł na morskiej fali.

W uœmiechu na licach
Zimnych księżyca
-Zbyt zimnych! – patrzyłem chwilę.
Skrył go pomału
Obłok jak całun.
Ku tobie oczy zwróciłem,
Gwiazdo wieczorna
W chwale dalekiej
Mojemu sercu tak miłej!
Z radoœciš zawsze
Na ciebie patrzę,
Gdy w górze dumnš masz wartę.
Wolę twe błyski
W dali niż bliskie
To œwiatło – zimne i martwe.


Przekład: Z.Kierszys

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 272 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Edgar Allan Poe

Inne teksty autora

KRUK

Edgar Allan Poe, wiersz klasyka

Sonnet - Silence

Edgar Allan Poe, wiersz klasyka

Romance

Edgar Allan Poe, wiersz klasyka

W samotności

Edgar Allan Poe, wiersz klasyka

To Helen

Edgar Allan Poe, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło