Literatura

Dwa słońca (wiersz klasyka)

Parlicki Mariusz

Cwa słonca świecą w mym życiu,
Jedno i drugie jest jasne,

Przed nimi siedzę w ukryciu,

Gdy one świecą – ja gasnę.


Za jednym chciałbym podążyć,

Drugie promieniem mi błyska,

Drugie dosięgam już ręką,

Pierwszego parzy mnie iskra.


Lat tyle żyłem w ciemności,

Spokojnie czekałem końca,

Aż w życia mojego nocy,

Rozbłysły te dwa słońca.


Myślę – dwa słońca to próba,

Próbna, nadmierna jasność.

Kiedy wybiorę z nich jedno,

Wówczas obydwa zagasną.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Parlicki Mariusz

Inne teksty autora

Lunatyk
Parlicki Mariusz
Monolog z synkiem
Parlicki Mariusz
Mowa ojczysta
Parlicki Mariusz
Na młodych dziadków
Parlicki Mariusz
Nasi znajomi z zaświatów
Parlicki Mariusz
Nie w porę
Parlicki Mariusz
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca