Po czterdziestce (wiersz klasyka)

Parlicki Mariusz

Wszyscy faceci po czterdziestce

Są pewni, że potrafią jeszcze

Zawrócić w głowie osiemnastce

Zawsze, gdy tylko im się zachce.

 

 

Fakt ten u żon jest źródłem drwin,

Mówią:

-         wprowadźcie słowo w czyn

albo przestańcie wciąż tkwić w błędzie,

ze się spodoba stary pierdziel

młodej blondynie z dużym biustem.

 

 

Próbują zdławić tak rozpustę,

Która pod czaszką chłopa drzemie.

 

 

Mąż, który nie jest bity w ciemię

Przyzna swej żonie, że ma rację,

Poda bambosze i kolację,

Zaś drugi, co jest w ciemię bity

Zrobi skok w bok od swej kobity.

 

 

Z czasem powróci ów mąż drugi,

Z nim zaciągnięte wrócą długi,

I złość, i żal niewysłowiony.

Do kogo? – jasne, że do żony.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
685 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Parlicki Mariusz

Inne teksty autora

Lunatyk

Parlicki Mariusz, wiersz klasyka

Mowa ojczysta

Parlicki Mariusz, wiersz klasyka

Na młodych dziadków

Parlicki Mariusz, wiersz klasyka

Nasi znajomi z zaświatów

Parlicki Mariusz, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło