Po czterdziestce

Parlicki Mariusz

Wszyscy faceci po czterdziestce

Są pewni, że potrafią jeszcze

Zawrócić w głowie osiemnastce

Zawsze, gdy tylko im się zachce.

 

 

Fakt ten u żon jest źródłem drwin,

Mówią:

-         wprowadźcie słowo w czyn

albo przestańcie wciąż tkwić w błędzie,

ze się spodoba stary pierdziel

młodej blondynie z dużym biustem.

 

 

Próbują zdławić tak rozpustę,

Która pod czaszką chłopa drzemie.

 

 

Mąż, który nie jest bity w ciemię

Przyzna swej żonie, że ma rację,

Poda bambosze i kolację,

Zaś drugi, co jest w ciemię bity

Zrobi skok w bok od swej kobity.

 

 

Z czasem powróci ów mąż drugi,

Z nim zaciągnięte wrócą długi,

I złość, i żal niewysłowiony.

Do kogo? – jasne, że do żony.

Inne teksty autora

Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz
Parlicki Mariusz