Literatura

Upiór (wiersz klasyka)

Marcin Świetlicki

Minęło kilka dni. Od kilku dni jeżdżę na drugi koniec miasta.

Pamiętałem po co jeszcze przedwczoraj. Dzisiaj nie pamiętam.

Przez park, po wielkich wyświechtanych liściach, pod drzwi.

Zadzwonić, zapukać, postać, pomedytować, odwrócić się, odejść.

To już nie jest cierpliwość, to jest religia.

To już nie jest religia - dzisiaj ktoś poruszył się wewnątrz.

Jutro będzie wiosna i będę dłużej pukać.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Marcin Świetlicki

Inne teksty autora

Kochanie
Marcin Świetlicki
McDonald´s
Marcin Świetlicki
Aha
Marcin Świetlicki
Rozwinięcie
Marcin Świetlicki
Nieprzysiadalność
Marcin Świetlicki
Czterdziesta czwarta
Marcin Świetlicki
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca