Jak cicho umiera pieśń (wiersz klasyka)

Leszek Wójtowicz

 

 

Na ulicy którą tak kocham

Tej wyśnionej ze starych zdjęć

Aniołowie o zimnych oczach

Naszym dzieciom sprzedają śmierć

 

Złoty promień pełznie po murze

Złota szyba złociście drży

Złoty uśmiech za złotą różę

Ile złotych za złote sny

 

Jak cicho jak cicho jak cicho

Jak cicho jak cicho jak cicho

- umiera ta pieśń

 

W sercu miasta które tak kocham

Tam gdzie przestrzeń kolor i blask

Stary żebrak o pustych oczach

Chce się napić ostatni raz

 

Święty gotyk w niebo się wspina

Święte błoto dla świętych nóg

Święta kara i święta wina

Święte słowa o święty bruk

 

Jak cicho jak cicho jak cicho...

 

W moim kraju który tak kocham

Tu gdzie jestem i pragnę być

Jacyś goście o chytrych oczach

Nauczają jak trzeba żyć

 

Wielkich mitów fantasmagorie

Wielkie bitwy o wielkie nic

Wielkie klęski wielkie wiktorie

Wielki zapał i wielki wstyd

 

Jak cicho jak cicho jak cicho...

 

Przez planetę którą tak kocham

Przez ten cudny od Boga dar

Obłąkańcy o wściekłych oczach

Niosą strasznych idei żar

 

Nowe światy błyszczą przed nami

Nowy układ dla nowych gwiazd

Nowe miejsca dla nowych drani

Nowe szczęście i nowy strach

 

Jak cicho jak cicho jak cicho...

 

grudzień 1998


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
474 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Leszek Wójtowicz

Inne teksty autora

Blagier

Leszek Wójtowicz, wiersz klasyka

Cyniczna pani

Leszek Wójtowicz, wiersz klasyka

Dla Janiny

Leszek Wójtowicz, wiersz klasyka

Dla miasta i świata

Leszek Wójtowicz, wiersz klasyka

Dworzec nocą

Leszek Wójtowicz, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło