Literatura

Złe godziny (wiersz klasyka)

Leszek Wójtowicz

W końcu tak być musiało
Przyszły złe godziny
Już pod drzwiami stoją
Do okien się tłuką

Nikt nie wierzy
Że można jeszcze krzyk powstrzymać
Gdy się kręgiem złowrogim
Wokół domu skupią

To już nie postaw sukna
Przez wszystkich szarpany
Ale wyblakła flaga
Z corocznego święta

Walka – jeszcze na murach
Plakaty wołają
Honor i Ojczyzna
Tylko kto pamięta

Moje nerwy jak struny
Połamanej cytry
Jedne jeszcze napięte
Inne już zerwane

Między biurkiem a radiem
Gazetą a cyrkiem
Tak do bólu o wszystko
Całkiem oplątane

Jeszcze trochę pokory
We mnie pozostało
Jakiś tam zapas zgody
Że pewnie – tak trzeba

Ale gdy nagle pękną
Te ostatnie struny
To nie będę jedynym
Który grozi Niebu

W końcu tak być musiało
Przyszły złe godziny
Już pod drzwiami stoją
Do okien się tłuką

Nikt nie wierzy
Że można jeszcze krzyk powstrzymać
Gdy się kręgiem złowrogim
Wokół domu skupią…

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Leszek Wójtowicz

Inne teksty autora

Blagier
Leszek Wójtowicz
Cyniczna pani
Leszek Wójtowicz
Dla Janiny
Leszek Wójtowicz
Dla miasta i świata
Leszek Wójtowicz
Dworzec nocą
Leszek Wójtowicz
Frank
Leszek Wójtowicz
Gdy przyjdzie wojna...
Leszek Wójtowicz
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca