pierwszy (wiersz)

green

podpinam go pod cykl. we właściwej, myślę, kolejności.


siostrze


były siostrami na specjalne okazje, gdy burze
i gromy przetaczały zbrojenia. nad lasem
jak nad głęboką misą mężczyzna przenosił góry
i zarzucał garści. nasiona, piasek, ściółka;

nie usypiesz z tego chleba, codziennego

snu i pór roku. urodzą się

wilki. dziecko, owinięte w ręcznik,
niesione przez kuchnię - spójrz, to twój ocean
niespokojny. czeka cię rejs. głębiej
zostaną skrawki uścisków i tembr głosu
sprzed ery wysokich drabin, pękniętych żeber.


teraz masz czas. scalanie imion i sprawdzanie
szalup. nie oglądaj się za siebie.


wyśmienity– 7 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 13 marca 2008, 22:19
sprzed ery wysokich drabin... no tak
a dziś era niepewnych szalup...
co lepsze... szalupy dają nadzieję a o mozolne wspinaczki bez szans sięgnięcia szczytu można zapytać niejakiego Syzyfa..
chylę czoła
tajemnica
tajemnica 13 marca 2008, 23:51
Bardzo na tak.
Przeniosłaś mnie tym wierszem w nieznane, w przyszłość, daje do myślenia...
Zły Miś
Zły Miś 14 marca 2008, 01:08
Jesteś znakomita, wspaniale rysujesz obrazy... słowami. Pozdrawiam!
Marek Dunat
Marek Dunat 14 marca 2008, 10:51
podoba mi sie Twój sposób wyrażania myśli . ładnie przerzucasz , zmuszając do przystanku i pomyślenia .
karolina
karolina 14 marca 2008, 11:09
czuję się zawstydzona. dziękuję za te miłe słowa i bardzo się cieszę, że się podoba :))
...
... 14 marca 2008, 11:16
podoba się
karolina
karolina 14 marca 2008, 11:55
siem cieszem.
ale jeszcze chcę powiedzieć, że ja wcale nie jestem znakomita, o nie! jeden tekst o niczym nie świadczy przecie.. :)
Marek Dunat
Marek Dunat 14 marca 2008, 12:15
ha ! to ładnie ,że tak mówisz o sobie . ja tak myslę ,że trudno znaleźć znakomitość szczególnie wśród kobiet ;) (seksizm)? żartuję oczywiście . dostrzegam w Twoim pisaniu pewna szkołę . reprezentuje ją też tutaj niejaki 3domek . potrafisz poruszać się w tym stylu . widać też ,że pisanie daje Ci radość .
zieloneciele
zieloneciele 14 marca 2008, 14:20
oooo....na jednym wdechu.
cudownie, cudownie, cudownie.
jestem pod wrażeniem.
ew
ew 14 marca 2008, 18:20
wiesz.. piszesz tak ładnym lirerackim językiem , że chyba to jest jedną z Twoich mocnych stron. Tym razem nie wprowadziłaś mnie w ekstazę jak poprzednim razem , ale nie powiem, że nie jestem pod wrażeniem.
karolina
karolina 15 marca 2008, 17:10
heh, Anathemo, ja się ciągle uczę i nie uważam tego co piszę za coś łoo, i nie jest to kokieteria.
i czy ja wiem, czy to od razu szkoła? ale grunt, że teksty trafiają. i tak - daje mi radość, spokój. ciszę.
zielone ciele - cieszę się, dziękuję :)
ew - to miło, że tekst daje radę. jednak czuję się jeszcze słaba właśnie od strony językowej, nie mam pewności i w ogóle, często brakuje mi jakiegoś słowa właśnie :) ale czytam, czytam dużo:))
dziękuję wszystkim za komentarze.
pozdrawiam
sens 19 marca 2008, 22:24
Matko i Córko wszędzie Cie pełno :)
ok. od czasu kiedy rozmawialiśmy chyba - pół roku temu?? zrobiłaś naprawdę duże postępy. język jest napięty. poszukiwania w/na/pod językiem z sukcesem.mmm... szalupy - to na końcu - bardzo dobre. inne odczytanie niż u torturry (tamten portal :) ale widzisz - na tym rzecz polega. inaczej. po swojemu. pozdrawiam :)
575 wyświetleń
przysłano: 13 marca 2008 (historia)
karolina

karolina

34 no tengo lugar
13 tekstów 173 komentarze
pracoholik :)

Inne teksty autora

re: wiedźmy

green, wiersz

kuchenny

green, wiersz

wojenny

green, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło