wojenny (wiersz)

green

świeży, z dziś. poza tym od miesiąca nic nie napisałam, więc czekam na wskazówki, bo nie wiem, czy to w ogóle do czytania się nadaje.

coraz mniej pewności w deszczu,
wilgotnych gałęziach wiązanych
w supeł. zamkną ją
w kilkuletniej wierze w możliwe
i wszystko.

wszystko już nie będzie

wiklinowym koszykiem; gniazdem
zwijanym na pięści, czekaniem
na ostatnie strzały.

bo to, co nowe zamknie granice
i zacznie udawać, że nic nie wie
o zawieszeniu broni.


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
electricdog
electricdog 31 marca 2008, 19:41
Su, ja nie wiem :) naprawdę, musze go dobrze zrgyźć.
karolina
karolina 31 marca 2008, 20:08
chyba każdy musi :)
cmokk
i dzięki :))
Zły Miś
Zły Miś 1 kwietnia 2008, 13:39
puenta udziwniona lepsza by była:)
karolina
karolina 1 kwietnia 2008, 14:31
hę?
czyli, że co - że udziwnić ją niby?
Zły Miś
Zły Miś 1 kwietnia 2008, 15:42
wiesz, ale ja jestem dziwny i lubię dziwne rzeczy i najchętniej widziałbym zawieszenie broni z dużej litery. Ale nie rób tego:D
ew
ew 1 kwietnia 2008, 16:30
Podoba mi się zagranie z powtórzeniem "wszystko" i podoba mi się pointa. Zawieszenie broni często bywa złudne.
karolina
karolina 2 kwietnia 2008, 09:46
cieszę się, że coś się podoba :)
669 wyświetleń
przysłano: 31 marca 2008 (historia)
karolina

karolina

34 no tengo lugar
13 tekstów 173 komentarze
pracoholik :)

Inne teksty autora

re: wiedźmy

green, wiersz

kuchenny

green, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło