choose chose chosen (wiersz)

green

wszystkie zabawki dawno pochowane i syn nie chce być dzieckiem;
resorakom odpadły podwozia, koła, wręcz kółeczka jeszcze
mieszczące się w dwóch palcach, połknęła młodsza siostra.

teraz leją w gardła czystą zza wschodniej
i wielbią brud. dłonie, powieki, samochody.
ten, kto myśli o odwrocie widzi za sobą potłuczone
butelki i rozcięte stopy - nie wystarczy, że raz

boli? czy trzeba jeszcze wiązać końce i nadpalać ogniem,
chronić przed wiatrem i sklejać rodzinne zastawy?


każą jeść i brać z tego wszystkim, albowiem to jest chleb
jak dom o słabych fundamentach. potem można łamać
kości jak słowa.


dobry– 5 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
PoDrugiejStronie 17 marca 2008, 20:28
Ostatnia strofa przemawia, oj przemawia bardzo! :)
reszta trochę mniej ale też.
pozdrawiam
sercenadloni 17 marca 2008, 21:40
też największe wrażenie zrobiła na mnie ostatnia, ale w sumie tak być powinno, dobra pointa. bardzo.
Zły Miś
Zły Miś 17 marca 2008, 22:56
wiesz co? dobre, nawet bardzo, ale momentami lekko przegadane. Ale to pewnie przez rozmowy z Psem taki manieryzm u Ciebie :D
karolina
karolina 17 marca 2008, 23:32
manieryzm na przegadanie?
karolina
karolina 17 marca 2008, 23:32
a, dziękuję bardzo za komentarze
:)
Zły Miś
Zły Miś 18 marca 2008
no żarcik mały, no :D
Marek Dunat
Marek Dunat 18 marca 2008, 09:14
wtórne . ktoś tak już tutaj pisze. po wszystkich Twoich ten tekst zalatuje mi jakimś siłowym zmaganiem sie z budulcem . naciągasz wersy ( przykład drugi wers).
to nie Twój styl zielona. wróć .
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 18 marca 2008, 13:38
Heh, właśnie. Skojarzyło mi się znowu z tym kimś ; )
I rozczarowanie. Wersyfikacja mierzi, sam tekst nie jest porywczy.
karolina
karolina 18 marca 2008, 13:49
ciężko mówić o wracaniu do 'swojego stylu' w sytuacji, gdy się go jeszcze nie stworzyło ;) ja cały czas odnajduję, albo przynajmniej próbuję. a to z drugim wersem to celowe zagranie ;D nie wiem czy ktoś już tu tak pisze, bo nie mam styczności. w każdym razie tekst jest dla mnie bliski i osobisty, ale to dłuższa bajka. jeden z tych terapeutycznych takich, o :)
i ciekawi mnie ten ktoś ;D
sens 21 marca 2008, 15:23
tak myślałem czemu nie ten tekst ...mm.... wiesz co? językowo są haczyki takie wstrzymujące tok i nie pasujące: resoraki - to potoczność - aż boli w tym tekście. puenta fajna o kościach. wiesz co? mmm.... ten tekst trzeba przerobić. ale pomysł ok. tylko na warsztat z nim :) pozdrawiam
413 wyświetleń
przysłano: 17 marca 2008 (historia)
karolina

karolina

33 no tengo lugar
13 tekstów 173 komentarze
pracoholik :)

Inne teksty autora

re: wiedźmy

green, wiersz

kuchenny

green, wiersz

wojenny

green, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło