Zapytaj to (wiersz)

Quistis


jak to się stało ?
szarą rączką na udzie
zaśnij się zmarnuj się i
drugą chowa do kieszeni moje
nekrologi, pocztówki
tamtego świata
nie było maleńka spokojnie
ostrą gumką wymaże wymarzone
powygina zawiasy
moim kredensikom zamaluje szyby na biało
namówi na wspólne zamykanie drzwi
robienie konfitur zgarbione
biec będzie do drzwi na każde trzykrotne zapukanie
panience się wyszło nie wie kiedy wróci
 


wyśmienity 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
estel
estel 26 marca 2011, 14:51
Dosyć przerażające jest to "to", przerażająco bezosobowe i nieważne. Podoba mi się klimat tego wiersza, lekko psychodeliczny; malowanie szyb na biało, ale robienie tego wspólnie; szkodliwość tych relacji, ale jednoczesna ich konieczność.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 26 marca 2011, 20:51
W ogóle to do mnie nie trafia
jerzykujas
jerzykujas 27 marca 2011, 12:48
Abstrakcja zawarta w tym cieszy i prowokuje do skojarzeń. Dobre to
Figa
Figa 9 kwietnia 2011, 23:29
do mnie również nie trafia
778 wyświetleń
przysłano: 21 marca 2011 (historia)
Q

Q

30 Kraków
30 tekstów 209 komentarzy

Inne teksty autora

Tkwienie

Quistis, wiersz

Może już pójdę

Quistis, wiersz

***

Quistis, wiersz

Polegaj- wierz- polegnij

Quistis, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło