Przesilenie. (wiersz)

Ce.

schorowany rok zatacza wreszcie nieświęty krąg
powracam do miasta cmentarzysk z nową mądrością
wyrytą na starym ciele gdzieś pod paznokciami jak brud
tak było zawsze i tak być powinno mężczyzna i kobieta
jako dwa pociemniałe kształty na niebie szepczące

 

będziemy jak ogromne nocne ptaki - poszukiwacze dźwięków
jak wina odkupiona za garstkę paciorków które nosił z niepokojem
zsysając światło z rozlanych moich piersi ujmował w zmęczone dłonie
kolejne dary dnia i wszystko co było mną samą a jeśli to nie ja

 

to muszę zdzierać powłokę rozdrapywać to ciche tkliwienie

 

dopóki nie poleje się miąższ pierwotny wszystkich kobiet złamanych
na kolanie jak gałązka ale wcale nie świętojańsko i nie namiętnie
lecz tak zwyczajnie że aż niezauważalnie aż sucho między wargami
po przebudzeniu kiedy jestem malutka i wszystko mi pęka

 

wszystko

 

miało być nakarmione huraganem wychłostane deszczem
tak było zawsze i tak powinno ja jako drzewo płaczące albo
dziecko na tułaczce w poszukiwaniu niewinności
delikatne ćmienie


wyśmienity 9 głosów
5 osób ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Radosław Kolago
Radosław Kolago 8 czerwca 2011, 22:58
Oj, ale to było mocne - to jest jeden z tych wierszy, które siadają na karku, uderzają jak obuch i zostawiają czytelnika oszołomionym. Podziwiam to, jak piszesz, metafory składasz z jakąś niesamowitą maestrią, poza tym prowadzisz ten wiersz w sposób pełen gracji, ale również żywiołowy, śmiały, trochę szaleńczy,. Podoba mi się to, bardzo.
Figa
Figa 9 czerwca 2011, 07:41
jej, jak miło przeczytać z rana taki wiersz.
Wiktor Smol
Wiktor Smol 10 czerwca 2011, 15:54
Mocny i w zasadzie Radosław trafnie ujął to, co miałbym ja do powiedzenia na temat tego wiersza.
anastazja
anastazja 13 czerwca 2011, 20:51
Witaj Ce.

A gdyby tak bez - "szepczące", albo "nieba" / to tylko sugestia /
...jako dwa pociemniałe kształty na niebie...


nieświętojańsko i nienamiętnie myślę że razem? / jaki?, jaka? /
Poza tym jest to kawał dobrej pracy. Z podziwem.......
Agnieszka Urbanowicz
Agnieszka Urbanowicz 14 czerwca 2011, 12:22
super, zabieram sobie:))
estel
estel 15 czerwca 2011, 22:46
Pięknie snujesz tę opowieść, zabierasz w dzięcięcość, kobiecość, zostawianie i powroty, łączysz to z naturą. Ten wiersz jest cudnie oczywisty i mądry.
Kuba Nowakowski
Kuba Nowakowski 15 czerwca 2011, 22:54
To jest poezja z prawego łoża - klakierzy przechodzą wobec takich tekstów obojętnie, bo wiersz... bije, mocno.
Izabella Kas
Izabella Kas 21 czerwca 2011, 21:18
idealne crescendo huraganu i delikatnego ćmienia - z podziwem...very...
Marzena P.S.
Marzena P.S. 9 lipca 2011, 18:26
Mój Skarb!!!
1 503 wyświetlenia
przysłano: 8 czerwca 2011 (historia)
Ce.

Ce.

28 stamtąd.
35 tekstów 3 prace 538 komentarzy

Inne teksty autora

Pisane w ciszy

Ce., wiersz

ciało (albo młodość)

Strawberry Fields, wiersz

(***)

Strawberry Fields, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło