*bezsen* (wiersz)

AgataSz.

mój sen rwie się na milion przebudzeń

trudno wziąć większy łyk powietrza

łatwiej zamienić powieki w skrzydła

co lgną do światła

 

a potem to trzepotanie z boku na bok

rachityczny taniec o wolność

o bezmyśl   regenerację

 

w nieustannym wrażeniu że świty umierają

za wcześnie i odnawiają się

już nie tym wabiącym światłem


niczego sobie 10 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Ana .M.
Ana .M. 25 pazdziernika 2013, 21:42
Jest prawie idealny ;) Piękny
Mithril
Mithril 25 pazdziernika 2013, 21:48
"mój sen rwie się (...) przebudzeń
trudno wziąć (...) powietrza
łatwiej zamienić powieki w skrzydła
co lgną do światła

...........................dwa miejsca od czapy jak dla mnie; fatalny "milion" i "większy łyk"
można bez tak młotkowych środków uwzględnić egzystencjalną apercepcję pierwszych (dwóch) wersów

a potem to trzepotanie z boku na bok
rachityczny taniec o wolność
(...) regenerację

...........................nie kupuję "bezmyśli" - miałkie i naciągane, spokojnie strofa obejdzie się bez tego kwiatka

w nieustannym wrażeniu że świty umierają
za wcześnie i odnawiają się
(...) nie tym wabiącym światłem"

od ostatniego "raza", dużo lepiej, czytelniej, mniej koturnowo i z "treścią" w sam raz na zatrzymanie

* * *

"mój sen rwie się z przebudzeń
przy braku powietrza łatwiej zamienić
powieki w skrzydła co lgną do światła

potem trzepotanie z boku na bok
rachityczny taniec o wolność
lub regenerację w nieustannym wrażeniu

że świty umierają za wcześnie i odnawiają się
już nie tym
wabiącym światłem"
Ata
Ata 25 pazdziernika 2013, 21:59
o, dziękuję za tak szybki odzew :) Ana - miło mi, Mith.. wezmę pod uwagę wskazówki, bo wiem, że warto, dziękuję.
varzyvo
varzyvo 27 pazdziernika 2013, 02:44
Ładnie to ujęłaś. Najładniej tę część:

"a potem to trzepotanie z boku na bok

rachityczny taniec o wolność

o bezmyśl regenerację"
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 27 pazdziernika 2013, 16:14
jest dość fajnie,klimatycznie... ale posłuchaj pani czy aby nie późno budzi się puenta? czy aby nie ginie nim się rodzi?
716 wyświetleń
przysłano: 25 pazdziernika 2013 (historia)
Ata

Ata

34 Kraków
57 tekstów 4 prace 1082 komentarze
Zasłużeni dla serwisu

Inne teksty autora

ostatni

Ata, wiersz

opadanie

Ata, wiersz

amerykaniejemy

Ata, wiersz

bo mama da..

Ata, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło