rodzice (wiersz)

Bartek Wyrostek

łatwo powiedzieć nie będę taki jak oni

dziękuję im za to że pokazali to 

czego nie chcę

łatwo też zaśpiewać cudownych rodziców mam

na drogich ale tanich weselach

nie zadzwonią jak ty nie zadzwonisz

zadzwonią kiedy nie możesz gadać

i te ciągłe pytania o wnuki

po tym jak nie pytali o własne dzieci

starość wymalowana na twarzach

wdychana w płuca bezsilność

i pogodzenie z czasem

może kupiony aparat cyfrowy

złapany skype lub jakaś nowość

nie wiem - jak super modne buty

i to ciągłe gadanie

skąd to się bierze

gdyby ludzie zamienili słowa

w bezsłowne orgazmy

bylibyśmy milczącymi hajami

będę inny

będę kurwa inny

właśnie nie zadzwoniłem do dzieci....

 


słaby 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
108 wyświetleń
przysłano: 5 grudnia 2018 (historia)
Bartek Wyrostek

Bartek Wyrostek

46 lat Łódź
121 tekstów 3 komentarze

Inne teksty autora

daj sobie w ryj

Bartek Wyrostek, wiersz

Kiedyś nie będzie

Bartek Wyrostek, wiersz

A ja?

Bartek Wyrostek, wiersz

nie (wy)powiem

Bartek Wyrostek, wiersz

o błędach

Bartek Wyrostek, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło