starość (wiersz)

Bartek Wyrostek

kiedyś, ale nie w niedzielę

bo przecież obiad wspólny

oby nie w środę

bo tyle rzeczy jeszcze 

niezałatwionych w urzędach

nie przed wakacjami i nie przed zimą

najlepiej wtedy kiedy zawołam

jak będę gotowy na ciszę

niech będzie kobietą

o za dużych ustach

tyłek niech ma kształtny

niech nie pamięta mojego

gdy zażąda wszystkiego

od wspomnień do zdrowia. 

 


niczego sobie 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
48 wyświetleń
przysłano: 12 maja 2019 (historia)

Lucky Person

46 lat Łódź
127 tekstów 3 komentarze

Inne teksty autora

bezmiary

Bartek Wyrostek, wiersz

słowo ode mnie

Bartek Wyrostek, opowiadanie

jest świat

Bartek Wyrostek, wiersz

uciekanie

Bartek Wyrostek, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło