*** (wiersz klasyka)

Ernest Bryll

Podaj mi rękę. Tylko tyle mamy
Ciepła co w sobie jak kubek podamy
Z wrzącą herbatą. Zapal jakieś słowo
A ja zapalę inne jak lampę naftową
Może ten mróz podniebny jakoś przeczekamy
Podniosę lampę, zobaczę - a może
Ktoś jeszcze obok czuwa choć go nie widzimy
Może ten blask mu usta zamknięte otworzy
I powie: Obok nas czuwają inni.

Zaszeptaj. Niech odszepcą. Krzyknij. Niech odkrzykną.
Popatrzmy dobrze w tę noc trzaskającą
Podnieśmy płomyk niech wszyscy przeliczą
Ilu nas jest...

wyśmienity 5 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Brodacz 3 maja 2002, 22:52
i po co ta druga zwrotka? ale pierwsza jest wyśmienita
loophole 7 sierpnia 2002, 15:35
druga jest dopełnieniem i bez niej wiersz mozna zinterpretowac troszke inaczej...
2 222 wyświetlenia
przysłano: 30 sierpnia 2000

Ernest Bryll

Inne teksty autora

Kantyczka

Ernest Bryll, wiersz klasyka

Cóż

Ernest Bryll, wiersz klasyka

Baranek

Ernest Bryll, wiersz klasyka

Z gitarą chłopcy idą

Ernest Bryll, wiersz klasyka

*** (Podaj mi rękę...)

Ernest Bryll, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło