Zdrada (wiersz klasyka)

Johann Wolfgang Goethe

Nie upilnuje mnie nikt.
Grzech z zamszu i nietoperzy
zawisł na strychach strachu póhnysią głową w dół
O zmierzchu wymknę się z wieży, z warownej ucieknę wieży,
przez cięcie ostrych os,
przez zasiek zatrutych ziół --

Ciężko powstaną z rumowisk tłoczące turnie przykazań,
dwadzieścia piekieł Wedy,
płomienie,
wycie
i świst,
noc fanatyczna zagrozi, zakatnienuje gwiazdami.
Rtęcią wyślizgnę się z palców.
Nie upilnuje mnie nic.

Ty w wilka się zmienisz, ja w pliszkę,
ty w orła, jak w kręte dziwy
nieprzeniknionym zamysłem uprzedzę każdy twój pościg.
Nie upilnuje mnie świat,
o luby -- o drogi -- o miły,
jeśli nie zechcę
sama
słodkiej majowej
wierności.




Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
2 326 wyświetleń
przysłano: 6 czerwca 2009 (historia)

Johann Wolfgang Goethe

Inne teksty autora

Król Olszyn

Johann Wolfgang Goethe, wiersz klasyka

Rybak

Johann Wolfgang Goethe, wiersz klasyka

Król Elfów

Johann Wolfgang Goethe, wiersz klasyka

Kochająca pisze

Johann Wolfgang Goethe, wiersz klasyka

Król Olch

Johann Wolfgang Goethe, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło