Literatura

Monolog (wiersz klasyka)

Cyprian Kamil Norwid

 

 

Kto słysząc chór żałobny wie, że pieśni słucha,

I może takt wybijać i nadstawiać ucha;

Kto do izby obwianej uroczystym mrokiem

Z zimną krwią wnosi światło, aby lepiej było;

Kto milczącego człeka suchym śledząc okiem

Chce rozerwać, ażeby mu się nie nudziło,

Ten rozerwie... lecz serce - ten, chcąc zdobić drzewa,

Ostrzem kowanych nożyc młode liście zwiewa,

A baczny, żeby piękność z czasem nie przepadła,

Przyrodę, jak Pacholę, pod opiekę bierze

I żelazną skazówką uczy abecadła,

Choć jak wilk trzód bakałarz, tak on myśli zwierzę.

-------------------------------------------------------------------------------------------

Często z rozpaczą słucham, jak obecność taje,

Kroplami chwil upada w odmęt zapomnienia,

A człowiek Bóg wie komu życie zaprzedaje,

Jak Samson do młyńskiego przykuty kamienia.

I nie szczędzi oddechów, chociaż to są tętna

Policzone na palcach chyhającej śmierci,

I cała droga życia tak mu obojętna,

Jak robakowi serce, które z wolna wierci;

I szydzi z rozrzutników, co marnują grosze,

A nie wie, że na groszach, tych liczmanach życia,

Nie kruszec, ale troski ważyć, i rozkosze,

I wprawiać się powinien w rachunkowość życia.


przysłano: 5 marca 2010

Cyprian Kamil Norwid

Inne teksty autora

Po to właśnie
Cyprian Kamil Norwid
Małe dzieci
Cyprian Kamil Norwid
Samotność
Cyprian Kamil Norwid
To rzecz ludzka...
Cyprian Kamil Norwid
Bliscy
Cyprian Kamil Norwid
Bogowie i człowiek
Cyprian Kamil Norwid
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca