Dom Dziecka (wiersz klasyka)

Ewa Lipska

 

 

Trzydzieści par pantofelków filcowych

z wyszytym na środku kwiatem tulipanu.

Trzydzieści fartuszków poplamionych sokiem

z czarnej porzeczki. Trzydzieści nieruchomych kotów

wyhaftowanych ściegiem płaskim.

Trzydzieści par wyciągniętych rączek

ale tylko po łyżki do zupy mlecznej.

Trzydzieści par oczu otwieranych we śnie

aby dojrzeć rodziców na wzgórzach cukierków.

 

Gdyby moja mamusia chciała

mogłaby być królową.

Ale musiała umrzeć

bo tatuś zamienił się w wilka.

 

Moja mamusia była chuda

i dlatego nie mogła mnie kochać.

Ale jak tylko będzie chuda mniej

to mnie kupi na zawsze.

 

Moja mamusia jest piękna. Mój tatuś jest piękny.

Moja mamusia jest bogata. Mogłaby kupić

Amerykę Północną i złoto. A tatuś

potrafi strzelać z prawdziwego karabinu.

 

Trzydzieści par nóżek

stoi przed nieczynną zwrotnicą

i oczekuje na wjazd

domu.


wyśmienity 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Anonim
Anonim 19 stycznia 2017, 21:31
Przesliczny wiersz
Iras27
Iras27 16 kwietnia 2017, 19:57
Dlaczego ojciec jest postacią negatywną?
Awi
Awi 20 kwietnia 2017, 15:14
Ojciec jest postacią negatywną, bo 90 procent przypadków znęcania się nad rodziną jest dziełem mężczyzn.
Anonim
Anonim 12 maja 2017, 16:55
Smutny, ale piękny wiersz.
HWDP !
HWDP ! 2 stycznia 2018, 16:10
Dzięki !
aaddaadd
aaddaadd 4 stycznia 2018, 16:30
moja corka miała sie nauczyc tego wiersza
Kupa dupa
Kupa dupa 17 lutego 2018, 17:54
Kurwy jebane pierdolone spierdoliny ja wam wierszyk zarapuje kupa dupa cyc i zwis kocham życie jak tygrys
Anonim
Anonim 3 kwietnia 2018, 18:57
Piękny i mądry wiersz.
PROana
PROana 23 kwietnia 2018, 21:12
piekny wiersz
ana
ana 24 kwietnia 2018, 19:56
piekny wiersz
Julia
Julia 25 kwietnia 2018, 11:23
BABVIU. to jest zajebiste !
ADAM KAMIŃSKI
ADAM KAMIŃSKI 27 września 2018, 23:26
Dzień dobry jest u mnie teraz 23.20. Jestem adam kaminski i mi w życu nie wyszło bo jestem w tej chwili w domu dziecka. Jestem w domu dziecka z powodu mojego ojca ŚWIEBODZIN ULICA SŁONECZNA nie wiem czy to taki warzne ale chciałbym powiedzieć co teraz czuje , ale z mojej rodziny nikt mnie nie słucha właśnie pisze tu bo chyba rozumiecie co teraz czuje
Anna
Anna 10 listopada 2018, 06:56
Poruszające
Marta
Marta 20 stycznia 2019, 11:07
Super wiersz! Powiem go na konkursie recytatroskim.
Koko
Koko 26 lutego 2019, 15:28
Super
Elżbieta Andrzejewska
Elżbieta Andrzejewska 18 maja 2019, 16:55
Niezwykle poruszający wiersz.Mnóstwo treści .Kunszt poezji.Jestem zachwycona
Usunięto 1 komentarz
15 594 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Ewa Lipska

Inne teksty autora

Egzamin

Ewa Lipska, wiersz klasyka

Jesień

Ewa Lipska, wiersz klasyka

Jeśli istnieje Bóg

Ewa Lipska, wiersz klasyka

Pewność

Ewa Lipska, wiersz klasyka

Przesłanie

Ewa Lipska, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło