Literatura

Piosenka z Leśmiana (wiersz klasyka)

Jonasz Kofta

Pamięć pamięta o pamięci I pewnie nigdy nie przestanie Więc muszę, ziemia wciąż
się kręci Pożegnać tamto pożegnanie Zrobiłaś dłonią mały ruch I powiedziałaś –
usiądź, nie stój A to był gest I tylko gest I nic nie było oprócz gestu
Wiedziałem już, co mówić chcesz I chciałem przerwać ci w pół słowa Bo ciebie
więcej niźli mnie Miała kosztować ta rozmowa Nie znaleźliśmy swoich ról Wśród
powtarzanych słów zbyt wielu, Bo to był ból I tylko ból I nic nie było oprócz
bólu Gdy nagle rozległ się Twój śmiech W nieznanym, urywanym rytmie To
powiedziałem sobie: niech Że wszystko jedno, byle szybciej Zmartwiałem i
błagałem los Żeby zabrakło ci oddechu Bo to był śmiech I tylko śmiech I nic nie
było oprócz śmiechu Nagle urwałaś. Został chłód Który już nie mógł nas zasmucić
Bezgłośne znaki białych nut Melodii, której się nie nuci Już się nie było czego
bać Baliśmy się każdego dźwięku Bo to był lęk I tylko lęk I nic nie było oprócz
lęku Uspokojony nagle tak Milczałem tak, jak ty milczałaś Nie było nam
milczenia brak A cisza jest wyrozumiała Zaczęła niknąć twoja twarz Za
gęstniejącą mroku falą Bo to był żal I tylko żal I nic nie było oprócz żalu I
jeszcze gorączkowy zryw By wszystko uznać za niebyłe Przypominałem sobie sny
Takie nieważkie, takie miłe I nagle jedna jasna myśl Że już zatrzymać cię nie
sposób Bo to był los I tylko los I nic nie było oprócz losu

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Jonasz Kofta

Inne teksty autora

Co to jest miłość
Jonasz Kofta
Trzeba marzyć
Jonasz Kofta
Ździebełko-Ciepełko
Jonasz Kofta
Czułość
Jonasz Kofta
Gdzie jesteś?
Jonasz Kofta
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca