Tata się wygłupia

Jonasz Kofta

Na to mi przyszło
Przyszło mi na to
Jest ktoś, kto mówi do mnie - tato
W tej sytuacji trzeba dociec
Jaki też ze mnie będzie ociec
Jak zostać wzorem, monolitem
Jak zadbać o swój autorytet

W kabarecie tata jest persona grata
Na dziecku rzecz cała się skrupia
Wraca szczeniak ze szkoły, pyta:
- Tata? Czy to prawda, że tata się wygłupia?

Widzisz synku, to nie jest takie proste
Piękną rzeczą i szlachetną jest śmiech
Tym się chłopcze, tym się walczy o postęp...
- Więc wygłupia się tata czy nie?

I przyparty do muru tym pytaniem
Przygwożdżony dwojga ocząt błękitem
Biedzę się, jak odpowiedź znaleźć na nie
Uratować swój autorytet

Czas bym w tobie synku wątpliwości zasiał
Może się wygłupiam, ale nie najbardziej
Bo co robi w takim razie tatuś Stasia
Co jest posłem nadzwyczajnym w Górnej Rwandzie?

Inne teksty autora

Jonasz Kofta
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta