Literatura

Wół (wiersz klasyka)

Leopold Staff

 

 

W bezstrunnej rozwidlonych twoich rogów lirze
Milczy hymn niemy pracy. Roboczym nawykiem
Kroczysz z wolna, pod jarzma twardego dotykiem,
Z ciszą ziemi i duszy chłopskiej w wiecznym mirze.

Dzień witasz hasłem znoju: przeciągłym porykiem,
I gdy potężny kark twój i mocarne krzyże
Lśnią potem w blasku słońca jak posągu spiże,
Sam jesteś najwznioślejszym mozołu pomnikiem.

W czcigodnej swej powagi ciężkim majestacie,
Jak starożytne bogów zwierzęcych postacie,
Miłość i cześć człowieka wziąłeś po nich w spadku:

Choć z pokorą, co patrzy z łagodnych ócz tobie,
Synowi Człowieczemu-ś oddał je przy żłobie,
Jak jest na wigilijnym odbite opłatku.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Leopold Staff

Inne teksty autora

Kochać i tracić
Leopold Staff
Rzeczywistość
Leopold Staff
Niebo w nocy
Leopold Staff
Odys
Leopold Staff
Straszna noc
Leopold Staff
Widok ze wzgórza
Leopold Staff
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca