Literatura

These are the days when Birds come back -- (wiersz klasyka)

Emily Dickinson

To są te dni, gdy wraca ptak,
niewiele: jeden albo dwa
i chcą wzrokiem przeszłe doścignąć.

To są dni, gdy szafiru barw
pożycza niebu czerwca czar,
złoty czerwca sofizmat.

O złudo, co nie złudzisz pszczół,
twój pozór wiarygodny struł
moją naiwną ufność,

więc wierzy - aż jej nasion strąk
zaprzeczy, a jesienny prąd
zamiecie liściem suchym.

Ostatnia hostio letnich dni,
niechajże będzie wolno mi,
jak wolno bywa dziecinie,

wejść do twych poświęconych stref,
spożywać twój anielski chleb
i pić nieśmiertelne twe wino.

Nie znając godziny świtu
otwieram drzwi każde na ścieżaj...
On na pewno jak ptak ma pióra
lub grzebienie fal - jak wybrzeże.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca