Samobójstwo (wiersz klasyka)

Lorca Federico Garcia

Zapomniał się młodzieniec.        

Była dziesiąta rano.

 

W sercu skrzydła czerwone

i kwiaty jak gałgany.

 

I zostało mu w gardle

słowo jedno, jedyne.

 

Gdy ściągał rękawiczki,

z dłoni popiół mu opadł.

 

Z balkonu dostrzegł wieżę.

Był balkonem i wieżą.

 

Czuł, jak patrzy na niego

zegar w klatce zamknięty.

 

Na jedwabnym dywanie

widział cień swój spokojny.

 

Sztywny, geometryczny

siekierą rozbił lustro.

 

I wtedy do pokoju

wpłynęła smuga cienia.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
754 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Lorca Federico Garcia

Inne teksty autora

Kasyda o róży

Lorca Federico Garcia, wiersz klasyka

Gazela o miłości nieprzewidzianej

Lorca Federico Garcia, wiersz klasyka

Kasyda o płaczu

Lorca Federico Garcia, wiersz klasyka

Kasyda o szlochu

Lorca Federico Garcia, wiersz klasyka

Księżyc wschodzi

Lorca Federico Garcia, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło