Kwiat (wiersz klasyka)

Aleksander Puszkin

Kwiat zasuszony i bezwonny
Znalazłem w książce z dawnych lat,
I głos marzenia nieuchronny
Już się do mej duszy wkradł.

Gdzie kwitnął? Jakiej wiosny zaznał?
Czy długo kwitnął? Kto go rwał ?
Czy go zerwała dłoń przyjazna ?
I po co w książce leżeć miał ?

Czy na pamiątkę czułej schadzki,
Czy znaczyć miał rozłąki ból,
Czy był to tylko ślad przechadzki
W cienistym lesie, w ciszy pól ?

Czy żyje ów ? Czy żyje owa ?
Gdzie mają swój zaciszny kąt ?
A może zwiędli już bez słowa,
Tak jak ten kwiat nieznany zwiądł ?

dobry– 3 głosy
2 osoby ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Beata
Beata 14 pazdziernika 2018, 13:04
Tak pisał wielki poeta,rozmyślając nad przemijaniem. I stało się...ale nie cały odszedł.Najwspanialszą część duszy zostawił tu ...dla nas...w wierszach.
2 982 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Aleksander Puszkin

Inne teksty autora

Jesień ( Fragmenty )

Aleksander Puszkin, wiersz klasyka

Wieczór zimowy

Aleksander Puszkin, wiersz klasyka

*** [Cóż tobie imię moje...]

Aleksander Puszkin, wiersz klasyka

( Dla brzegów pod ojczystym niebem )

Aleksander Puszkin, wiersz klasyka

( Gdy cię w życiu zawód spotka )

Aleksander Puszkin, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło