Literatura

Naziemie (wiersz klasyka)

Marcin Świetlicki

 

 

Jak długo jeszcze?

Jak jak długo? Powiedz.

Od zawsze pielęgnuję nieforemną bryłę.

Żadnej wdzięczności.

Dziś zaczęła mówić.

 

 

Spacerujemy po placu targowym.

Cicho się skarży. Upał

Potrząsa nami. Ludzie na nas patrzą.

Pieniądze się wydały

Na chore potrzeby.

 

Moja pięciopalczasta dłoń na niby dłoni.

Następne lato w nibywolnym kraju.

Nie pozwoliłem jaj fotografować.

Wtykam w nią różę

I jestem zazdrosny.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Marcin Świetlicki

Inne teksty autora

Kochanie
Marcin Świetlicki
McDonald´s
Marcin Świetlicki
Aha
Marcin Świetlicki
Nieprzysiadalność
Marcin Świetlicki
Czterdziesta czwarta
Marcin Świetlicki
Rozwinięcie
Marcin Świetlicki
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca