Kolacja i śniadanie (wiersz)

Anastazja Osadcia

Nikt nie pomyśli
co robiła dzień wcześniej
nikt o nocnych myślach nie pomyśli.
Woli uznać, że noc jest ścianą
oddzielającą to co jest teraz od
Prawdy.
noc jest zimnym łóżkiem
parapet i szyba paruje powoli
suche wargi i oddychać przez usta.
Powiedzieć, przyznać się i nie umrzeć.
Zapaść się pod ziemię i zamilczeć.
Spuścić głowę i tak nikt nie pomyśli
jakby się życie kończyło na samym źle tylko
nie zrobią nic gorzej niż ona sama
niech zrobią najsurowiej i wyręczą.
Ach,żeby paradoksalnie nie mieć serca
karać siebie samej...
Nie muszą wiedzieć,że było warto.
Nieśpiącej nie obudzą trzy budziki.
Ciekawe jak się tak wstaje rano
I co to znaczy,że może tak spokojnie
popatrzeć w lustro i powiedzieć
-Pobawmy się w odkupywanie świata
z własnych grzechów.


dobry 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marek Dunat
Marek Dunat 11 lutego 2008, 09:57
Spuścić głowę i tak nikt nie pomyśli
jakby się życie kończyło na samym źle tylko
nie zrobią nic gorzej niż ona sama
niech zrobią najsurowiej i wyręczą.
Ach,żeby paradoksalnie nie mieć serca
karać siebie samej...
---cały ten fragment wydaje mi sie wymaga poprawy. znaczy jakiegoś ulogicznienia . cos mi się te wyrazy żrą ze soba i sprawiają ,że tekst stylistycznie zgrzyta . ,,Ach,, zbyt egzaltowane.
zakończenie na plus, tak jak i całościowy odbiór.
461 wyświetleń
przysłano: 9 lutego 2008 (historia)
Q

Q

29 Kraków
30 tekstów 209 komentarzy

Inne teksty autora

Tkwienie

Quistis, wiersz

Może już pójdę

Quistis, wiersz

Zapytaj to

Quistis, wiersz

***

Quistis, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło