Modlitwa germańska (wiersz)

Projekt Jednego Wiersza

6x6x6

I


O panie, panie boże Saboath, daj
zaręczyny jak za starych dobrych czasów.
Mężczyźni zrobili wszystko w dziedzinie erotyzmu,
to się nazywa wyciąganie żołądzi rękoma -
tak być powinno, tak córce przystoi.
Nigdy nie słyszałeś o kompleksie Edypa?

 

II

 

Przyszłość będzie najlepszym usprawiedliwieniem przeszłości; omen
nie uchroni nas od gorszącego widowiska.
W zamian za symbol tych pokoleń
cały nasz gmach należy do Pana -
w każdym razie odkąd tutaj mieszkamy
(pomyśleć, że jest z nas najmłodszy).

III

 

 Jesień jest najbardziej pogańską porą roku:
"Pan nie wysłał koni do stajni!
 Boję się, że żona będzie niespokojna."
"Bynajmniej! Chcę prosić pana o erekcję -
 słyszałem jak śpisz pan z aniołami."
"Spotkajmy się jak światło dwóch galaktyk."

 

IV

 

Byłem do komunii, kiedy ksiądz dał
mi do papy swój mistyczny opłatek.
Jakaż to radość dla naszych maleństw!
Pozostałem na klęczkach - bowiem świt nastawał -
nim zdołał wyjąć szpadę, poległ przeszyty.
Wtedyż mógł naszych rozkoszy dzieciństwo splamić.

 

V

 

Nie mogłem nic zaproponować poza grzybobraniem:
sprawa uczucia jest ostatnią osobistą świata.
Pacholę rozpogodziłoby się może, gdyby mogło,
kobiety znów zadrżałyby na całym ciele.
"I dalej chcesz zostać apostołem, ty diable?
To nie jest żadna słuszna przesłanka."

 

VI

 

Metaszatan zaplątał się we własne sidła:
zrezygnował ze swoich zachcianek, kontrolował odruchy.
Dwuznaczne stosunki, chaos, rozprężenie podejrzanych osobników.
Może panu jest wszystko naprawdę jedno?
Pan Saboath miał mnie do pomocy
w raju, do niczego nie doszło.


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 17 kwietnia 2010, 19:54
Nie wiem czy dobrze myślę, ale myślę sobie o religii, jako gmachu, o erotyce i jak się ma do kultury. I jak się do kultury ma natura. I w ogóle sporo sobie myślę, ale co tu się dziwić, skoro wy macie więcej głów, do wymóżdżania tych wierszy.
657 wyświetleń
przysłano: 16 kwietnia 2010 (historia)
Sorteci

Sorteci

106 Wrocław
3 artykuły 24 teksty 67 komentarzy
Cali zbudowani jesteśmy z blizny. A jest nas troje, więc mamy ich trochę.

Inne teksty autora

Problemu nie sprawdzisz

Sorteci, wiersz

Elegia dla Piotra S.

Sorteci, wiersz

Soriku

Projekt Jednego Wiersza, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło