Rodzaj wrodzonej wady serca. (wiersz)

S.

próba poezji.

wyglądają inaczej
zdeformowani przez pędzące stada niewiernych
i tętent kopyt ich obłąkanych żądzą stóp

padają strzały
jak grad sfruwających z ósmego piętra gwiazd
on tylko zakrywa twarz dłońmi i wypala
przeszłość swoich małych oszustw i zdrad

a inna żona nasłuchuje
ażuru światła na podartej sukience
śladów dłoni na szyi jak kajdany słów
opętanych


wyśmienity– 9 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Rita 24 kwietnia 2010, 13:20
Ta dzieczyna na zdjęciu taka pięknie niedzisiejsza! To Ty S ?
Nie wiem czy nie lepiej by było w drugiej w napisać w czasie przeszłym( padły strzały, zakrył twarz dlońmi, wypalił przeszlość).
Padają, spadających - za blisko. Może -padły strzały jak grad gwiazd z ósmego piętra?
Rita 24 kwietnia 2010, 13:22
i nie mogę poprawić pisowni w komentarzu!
Magda
Magda 24 kwietnia 2010, 13:52
te słowa żyją.
Ce.
Ce. 24 kwietnia 2010, 13:55
Hm, z tym czasem przeszłym to racja, zawsze jestem niekonsekwentna. Trochę jednak nie wiem co począć z tym padają-spadających. Przemyślę to.

A tak, to ja i mam na sobie stary mundurek harcerski chyba : ) Dlatego może tak "niedzisiejszo".
Ce.
Ce. 24 kwietnia 2010, 14:00
Zmieniłam zdanie i poprawiłam wszystko na czas teraźniejszy, który preferuję.

Magda, dzięki Tobie piszę.
Rita 24 kwietnia 2010, 14:36
:))
oli 24 kwietnia 2010, 18:44
Czytam i czytam i czytam i czytam i... czuję.
Ir
Ir 24 kwietnia 2010, 20:17
....." tętent kopyt ich obłąkanych żądzą stóp"....kopyta, czy stopy?
Może lepiej : tętent ich obłąkanych żądzą stóp.......albo....tętent obłąkanych żądzą kopyt..?

Wiem, że tymi "kopytami" chciałaś podkreślić sytuację, ale mi one jakoś nie pasują, takie to ciut przerysowane. Ale to ja...........
Ce.
Ce. 24 kwietnia 2010, 21:58
Dzięki, Oli, od Ciebie - mistrzyni poezji - te słowa to wyróżnienie : )
Ir - chodziło mi o coś innego raczej, przyrównanie człowieka do zwierzęcia, które nie panuje nad sobą do końca. Pewnie masz rację, że to niekonsekwentne, ale póki co nie będę tego zmieniać. Dzięki w każdym razie.
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 25 kwietnia 2010, 16:13
Mnie, szczerze mówiąc, też wybiło z tymi kopytami i stopami. Jakoś za dużo odnóży w jednym wersie.
hadwao
hadwao 15 maja 2014, 18:13
Miękko przechodzi się od frazy do frazy
Usunięto 1 komentarz
702 wyświetlenia
przysłano: 24 kwietnia 2010 (historia)
Ce.

Ce.

28 stamtąd.
35 tekstów 3 prace 538 komentarzy

Inne teksty autora

Pisane w ciszy

Ce., wiersz

Przesilenie.

Ce., wiersz

ciało (albo młodość)

Strawberry Fields, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło