To i owo, czyli prognoza na dobrą pogodę duszy (wiersz)

Wiktor Smol

z mozołem i jeszcze większym brakiem chęci siadam i piszę a potem wysyłam na Berdyczów listy w kopertach klejonych ręcznie i śliną sklejanych na zagięciach

wiesz przeczytałem dziś kilka wierszy

i powiem ci jeśli chcesz to ci powiem

powiem ci nawet jeśli nie chcesz abym ci to powiedział

w końcu kurwa to wolny kraj jest i słowo

nawet takie niecenzuralne które zazwyczaj słyszę

na przystanku i to nie koniecznie do Woodstock

kiedy ktoś co i rusz mówi kurwa i nie ma raczej

na myśli profesji lub tej co ją świadczy

kiedy się potknie na przykład lub

nie zdąży wsiąść albo co gorsza wyjąć na czas

kiedy się język tak zaplącze że tylko jedno słowo

niczym kret wydobędzie się na wierzch

powiem ci kurwa że już wiem wiem

że co najmniej jeden

z tych których wiersze dziś czytałem

najnormalniej w świcie

po cichu

podpierdala mi moje teksty


nie nie robi tego zwyczajnie

on kurwa włamuje się do mojej głowy

siedzi tam sobie i niczym stary magazynier porządkuje

- jeśli wiesz co mam na myśli

 

wiesz powiem ci jeszcze jedno – kiedyś byłem bardziej odważny

a może odwaga lub to co owe słowo znaczyć może była inna

tańsza albo prawie za darmo

a może po prostu ot tak zwyczajnie porąbało mi się

i pomieszałem odwagę z bezczelnością

wyobraź sobie że kiedyś miałem tę odwagę stanąć przy drodze

i zapytać ile kosztuje usługa

czy tyle co w urzędzie czy mniej czy więcej

a tych w urzędzie pytałem

dlaczego puszczają się za tak niską cenę

bez klasy

ciała dają za każdym razem

 

wiesz powiem ci jeszcze

że więcej nie będę cudzołożył-i

czytał cudzych wierszy

a głowę głowę zamknę na cztery spusty

i postawię przed nią Belzebuba

niech strzeże moich tajemnic


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Jesse James
Jesse James 1 sierpnia 2011, 21:24
Wyjebane. Dużo dobrych, błyskotliwych zdań i publicystyczny ton, który uwielbiam we współczesnej poezji. Męski, dosadny wiersz. Puenta na medal.

Chylę czoła. Naprawdę.

Pozdrawiam.
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 1 sierpnia 2011, 23:39
Ech, a mnie to nie przekonuje specjalnie, niestety. Przegadany tekst, a treści w nim jakoś niewiele. Owszem, zgadzam się, że są niegłupie spostrzeżenia ale giną w tej gęstwinie.
Marcin B.
Marcin B. 2 sierpnia 2011, 01:04
Widzę, że Dominika ukradła mi z głowy określenie (he he). Przegadany.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 2 sierpnia 2011, 09:50
"i powiem ci jeśli chcesz to ci powiem
powiem ci nawet jeśli nie chcesz abym ci to powiedział" - za dużo z tym powiedzieć, Wiktorze, to dość wyświechtany chwyt, dobry dla kabaretów, a ty wracaj do dobrego pisania, co?

Wydaje mi się, że o czymś ważnym chciałeś powiedzieć, tylko że to utonęło w konwencji i chyba trzeba się pilnować, nawet jeśli wiersz jest stylizowany na uliczne pustosłowie albo pustosłowie tych wszystkich ludzi, którzy przysiadają się w autobusie i myślą, że mają coś ważnego do powiedzenia, a w rzeczywistości dręczą młodych historyjkami i wywodami.
Wiktor Smol
Wiktor Smol 2 sierpnia 2011, 13:52
szkoda słów i czasu.
622 wyświetlenia
przysłano: 1 sierpnia 2011 (historia)
Wiktor Smol

Wiktor Smol

Polska
3 artykuły 107 tekstów 19 prac 403 komentarze

Inne teksty autora

Rzecz idzie o święty spokój

Wiktor Smol, wiersz

Przecina je pamięć kamieni, i moja

Wiktor Smol, opowiadanie

Wiersz pisany powabnie

Wiktor Smol, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło