jedna z tysięcznej myśli wychwycona w lustrze w ramach z patyną na złoceniach (wiersz)

Wiktor Smol

szkoda

że nie jestem aptekarzem

i oka nie mam na wagę słów

nie potrafię tak cyzelować

aby zbudować drugi krąg

 

szkoda

wszystkich zachodów

i słońca

że musiało się chować

z tamtego powodu

i twoich łez –

zatopionych okrętów

 

szkoda rozdartych płócien z_szytych serc

połamanych masztów zniszczonych

huraganem tych kilku chwil

 

przygryzasz kąciki ust zamykasz pamięć w zamku dłoni

oczy tak dziwnie lśnią sercem ciągle płoną


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 15 sierpnia 2011, 09:36
"aby zbudować drugi krąg" - krąg czego?
"z_szytych" - a co to? poeci wymyślili nowy zabieg, żeby zrezygnować z nawiasów?


apteka, marynistyka, złamane serce i zamki w jednym lustrze - strasznie dużo poskakało ci się po motywach, nie uważasz?
estel
estel 18 sierpnia 2011, 12:18
Może to dzień taki, a może rzeczywiście napisane bardzo sprawnie, że przeczytałam i przyjęłam bez zgrzytów.
"oka nie mam na wagę słów" - to jest wielce pomysłowe i zgrabne.
591 wyświetleń
przysłano: 13 sierpnia 2011 (historia)
Wiktor Smol

Wiktor Smol

Polska
3 artykuły 107 tekstów 19 prac 403 komentarze

Inne teksty autora

Rzecz idzie o święty spokój

Wiktor Smol, wiersz

Przecina je pamięć kamieni, i moja

Wiktor Smol, opowiadanie

Wiersz pisany powabnie

Wiktor Smol, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło