W cieniu wielkiej trawy, gdzie mowa znaczy tyle co szept wiatru (wiersz)

Wiktor Smol

http://youtu.be/Iioi5LjzZo8

Nie wiem po co poszłaś wtedy nad tamto urwisko. Nie zostawiłaś

dla mnie nic, żadnego listu, żadnych innych słów. Owszem jakiś

ślad – na parapecie przestawiona doniczka, ledwo tyle,

że mógłbym śmiało rzec mniej niż nic, albo aż tyle, co przerwany

 

lot trzmiela nad stawem wczesnym ranem zatrzymany zegar. Nie,

nie czynię ci wyrzutów, żadnych skarg i wniosków. Tylko, tak

normalnie, chciałbym wiedzieć, gdzie istnieją granice umownego

porządku? Przyznam, że nadal czekam, być może nadejdzie kartka

 

od ciebie – pozdrowienia (choćby) z Hongkongu. To nie-istotne

w jakim stylu odeszłaś. Nie zapytam nawet – dlaczego, skoro tak

chciałaś i taka była twoja wola, to cóż – nic nie poradzę. Ale wiedz

moja droga, moja ukochana, że nie wierzę, że skoczyłaś w morze.

 

Wiem, że życie niczym czar może nagle prysnąć. Wiem, bo morski

wiatr mi przysiągł, że nie ma cię w otchłani – a rzeczy na urwisku

zostawiłaś dla zmylenia śladów. Ot tak, zmyślna gra. Zatem czekam

wychwytując w powietrzu znaki o twoim istnieniu. Być może burza


przyniesie wiadomość znad pustyni, że w karawanie słoń cię niesie

pod baldachimem kryjącym przed żarem z tamtego nieba. Chciałbym

obudzić się pewnego dnia o poranku z kacem od wypitej w nadmiarze

gorzałki i móc stwierdzić, że cały ten zgiełk, to zmyślenie, i nic ponadto.


niczego sobie 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 27 sierpnia 2011, 19:53
Podoba mi się bardzo przerzutnia przy śladzie, to taki przeskok z urwiska (czegoś zewnętrznego) do parapetu, na którym ta doniczka, a który raz, że jest we wnętrzu domu, a dwa, że to też swoista przepaść. Ładne przejście.
Ze stratami trzeba się uporać, często chcemy w takich sytuacjach zrozumieć, ale nie wszystko przecież jest do zrozumienia, a to powoduje, że jednak jest czekanie, może i nie na pierwszym planie, ale gdzieś w pobliżu się czai.
Z jednym się tylko zgodzić nie mogę: "To nie istotne / w jakim stylu odeszłaś."- ja myślę, że to jest najważniejsze, bo podsumowuje wszystko, co było przed.
olio
olio 28 sierpnia 2011, 15:53
"To nie istotne / w jakim stylu odeszłaś." Jakoś zapomniała Pani Barańska dodać, że nieistotne (jakie, jaka) piszemy razem.

Dla mnie jest istotne,.................dziwnie nieprzekonujący a już na pewno bez bdb? Bez szału, - mdły ten przekaz, rzekłbym?
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 28 sierpnia 2011, 16:39
Zatem dobrze, że ktoś czuwa i wyłapuje to, co ja przeoczyłam.
Emilia Czasami
Emilia Czasami 30 sierpnia 2011, 17:16
ciągnie się, ale napisany całkiem zgrabnie, odchudziłabym o niepotrzebne słowa, które nic nie wnoszą nowego, a przeciągają jak o /Ot tak, zmyślna gra /
trzecia jest najlepsza !
656 wyświetleń
przysłano: 23 sierpnia 2011 (historia)
Wiktor Smol

Wiktor Smol

Polska
3 artykuły 107 tekstów 19 prac 403 komentarze

Inne teksty autora

Rzecz idzie o święty spokój

Wiktor Smol, wiersz

Przecina je pamięć kamieni, i moja

Wiktor Smol, opowiadanie

Wiersz pisany powabnie

Wiktor Smol, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło