Prefiksacje i kompozycje (wiersz)

Wiktor Smol

Można wyjrzeć i wejrzeć można

 

 

Alinie

________________________

 

Odpuszczam sobie tego świata winy

grzeszyłem myślą mową uczynkiem

od niechcenia rwałem kwiaty

na miejskich klombach bez wstydu

 

Literatura piękna jest dla silnych ludzi

jej ciężar ugina półki i wyciąga ręce

do samej ziemi jest zaledwie kawałek

spoczniemy w niej kiedyś z przypisem

 

Nie pytam kto jest za sam idę naprzeciw

pełnymi naręczami zrywam wiatr

w locie myśli łapię i wiążę w pęczki

uprawiam deszcz i zagony modrej kapusty

 

W wilgotnych kłębiastych chmurach

(tylko wariatka wciąż tańczy i tańczy)

odpuszczam sobie wszystkie zaniedbania

nawet te których popełnić nigdy nie zdołam

 

Odpuszczam innym winy tamtego świata

(po roku który tak pięknie minął)

nie mam(y) już nic do zarzucenia sobie

ufnie kładziemy ręce na ramionach

 

w Twoich oczach zamieszkał spokój

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Rita 13 lipca 2012, 07:16
Piękne muszą być jej oczy ...
W spokoju siła.
Wiktor Smol
Wiktor Smol 14 lipca 2012, 08:20
Uśmiechasz mnie
Dziękuję.
739 wyświetleń
przysłano: 12 lipca 2012 (historia)
Wiktor Smol

Wiktor Smol

Polska
3 artykuły 107 tekstów 19 prac 403 komentarze

Inne teksty autora

Rzecz idzie o święty spokój

Wiktor Smol, wiersz

Przecina je pamięć kamieni, i moja

Wiktor Smol, opowiadanie

Wiersz pisany powabnie

Wiktor Smol, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło