kruk (wiersz)

Przemysław Waszut

rozpościeram czarne skrzydła
nad rumowiskiem
niezliczonych zawiedzionych nadziei
zbanalizowanych miłości, bólu i strachu
rumowiskiem betonu i stali

karmię swoje niezachwiane przekonanie
o głupocie, bezsensie
i nieuniknionym losie
krwią z chodników
płaczem z mieszkań
otulonych przyciemnionym światłem

bladousty pan nieba
patrzy razem ze mną
na groteskowy taniec
koślawiących życie kukiełek
w barach, dyskotekach i domach

rani moje uszy
bełkot tych zdegenerowanych postaci
knujących przeciwko sobie i bliźnim
ze strachu, z głupoty poczęci
bękarty XXIgo wieku
chcę poczuć w swych trzewiach
mdły smak ich ciał

słaby+ 11 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
630 wyświetleń
przysłano: 25 maja 2001

Onir

40 Istebna
1 artykuł 12 tekstów 2 komentarze

Inne teksty autora

Jano - dzień z życia górala

Onir, opowiadanie

Czarny skrzypek

Onir, opowiadanie

młodzi gniewni

Onir, wiersz

MODLITWA

Onir, wiersz

lądowanie

Przemysław Waszut, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło