dzielnie zdegradowany prowincjonalny melodramat (wiersz)

Jarosław Baprawski

nie miał szczęścia

zapijał się z rozkoszą

rosołkiem z kostki leczył

 

za oknem wicher piździł

jakby na sztachetach

powiesiła się jego dziwka

 

tania

 

on wspominał złote kielichy

surowe godziny dzieciństwa

kalectwo chwil w których czuł

 

się podobny Bogu

wśród szczurów

nieszczęsny

 

tania

 

umarł wańka

skrzypi podłoga biednie

pies zerwał łańcuch pobiegł śladem

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
370 wyświetleń
przysłano: 31 stycznia 2014 (historia)
Jarosław Baprawski

Jarosław Baprawski

48 z ludu nie z lodu
415 tekstów 315 komentarzy

Inne teksty autora

I cool

Jarosław Baprawski, wiersz

Mery Lou

Jarosław Baprawski, wiersz

z zeznań Baprawskiego

Jarosław Baprawski, wiersz

z zeznań Baprawskiego

Jarosław Baprawski, wiersz

Mery Lou

Jarosław Baprawski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło